wczytywanie...
Częstochowskie Forum Rowerowe - Strona Główna » Ścieżki rowerowe w Częstochowie

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Drogi rowerowe wzdłuż ul. Jagiellońskiej i Boh. M.Cassino Idź do strony Poprzedni  1, 2
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
matiz9376



Status: Offline
Dni: 1918 (37%)
Postów: 69
Wiek: 25

Częstochowa - Stradom

Post Sro 26 Lut 14, 2:18:40     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No i wspaniale ! Najprawdopodobniej będzie 1 sukces.
Znak postawiony 16 grudnia 2013 niesłusznie - zniknie!

Miejmy nadzieję, że zniknie też wiele innych zakazów (szczególnie tych nieuzasadnionych):


przykład:
Szajnowicza-Iwanowa , strona jak się jedzie od Al. Jana Pawła II do Marketu Obi... znak zakazu stoi, a ścieżki po stronie prawej nie ma.. nawet ciągu pieszo-rowerowego. (no co? Boh. M. Cassino, też po stronie jednej jest ścieżka po drugiej nie ma, tam gdzie nie ma nie ma zakazu wjazdu rowerów).
albo też zakaz na Jagiellońskiej od ul. Wazów do Sabinowskiej (krótki odcinek 300 metrów). Po co? Nastawiali tyle tego niepotrzebnie. Skręcając w lewo rowerzysta wolałby skorzystać z jezdni. Pomijając fakt, że trzeba przycisnąć guzik na skrzyżowaniu, a krawężnik akurat tam (skrzyżowanie Jagiellońskiej z boczną ul. Wazów) jest niezbyt dobrze zrobiony. nie tyle wysoki, co po prostu jest ta wyrwa w jezdni - po prostu asfalt, obniżenie i krawężnik. W innych miejscach jakoś dało radę to zrobić Smile
Ścieżki rowerowe niech będą obowiązkowe (jak się jedzie po stronie co jest ścieżka), ale niech nie będą utrudnieniem.


Matiz9376
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu    
kruk Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3032 (59%)
Postów: 153

Częstochowa

Post Czw 27 Lut 14, 1:09:23     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

jeden czy wszystkie znikły?


Kamil A. Rajczyk

Śląska Inicjatywa Rowerowa
Kamil A. Rajczyk
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość      
Reklama
matiz9376



Status: Offline
Dni: 1918 (37%)
Postów: 69
Wiek: 25

Częstochowa - Stradom

Post Pią 28 Lut 14, 1:15:37     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Na obecną chwilę (czwartek późny wieczór) znaki zakazu wszystkie stoją jak stały... Sad

Dziś widziałem jakieś ekipy w pomarańczowych koszulkach, już myślałem, że się biorą za znaki, jednak sprzątali coś tam na trawnikach wzdłuż nowych ścieżek.. Smile tak sobie pomyślałem, że mogliby sprzątnąć te niepotrzebne znaki a tą rurkę co jest przymocowany znak zakazu przed wiaduktem to można by w innym celu wykorzystać. ;]

Jest szansa na pasy rowerowe na M. Cassino kiedykolwiek ? Smile
bo podobno kiedyś to było nawet omawiane, jednak zrezygnowano ze względu na to, że jak robili wiadukt na Niepodległości (ponad rok temu) to był objazd przez M. Cassino.
http://st11.static.bikestats.pl/userimages,20140227,15461,16797,orig.jpg
Ładnie by wyglądał taki pas rowerowy Smile


Matiz9376
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu    
kruk Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3032 (59%)
Postów: 153

Częstochowa

Post Pią 28 Lut 14, 1:20:03     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

pewnie nie zrobiłeś zdjęcia?


Kamil A. Rajczyk

Śląska Inicjatywa Rowerowa
Kamil A. Rajczyk
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość      
matiz9376



Status: Offline
Dni: 1918 (37%)
Postów: 69
Wiek: 25

Częstochowa - Stradom

Post Pon 03 Mar 14, 1:38:09     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie robię zdjęć tego wiaduktu i znaków co przejeżdżam. Ale już włączyłem na aparacie datownik tym razem wraz z godziną i zrobię zdjęcia i zamieszczę jutro Smile
Podobno do piątku mają zdjąć zakaz. Czyli do jutra. Ale czy zdejmąSmile

Najbardziej aktualne jakie mam:
http://st12.static.bikestats.pl/userimages,20140225,15362,16698,orig.jpg
Powyżej sytuacja z 24/02/2014 z godziny 9:30.


dopisałem: 01-03-2014 00:22
Przejeżdżałem dzisiaj kilkakrotnie przez Monte Cassino.
Znak dalej stoi.. Sytuacja na piątek wieczór..

dopisane: 03-03-2014 00:38
No i czekamy dalej. Może jutro zdejmą Zakaz Smile


Matiz9376
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu    
endecja_czwa Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3363 (66%)
Postów: 373
Wiek: 41


Post Wto 15 Lip 14, 22:51:11     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Niedawno widziałem wywiad w TV Orion z organizatorem masy krytycznej, który w pewnym momencie zaczął wychwalać przedmiotowe drogi rowerowe, mówiąc min, że są odseparowane od chodnikówSmile Chciałbym zobaczyć gdzie ma to miejsce, bo generalnie owa ddr-ka powstała z "zajumania" większej szerokości chodnika pieszym. Ostatnio właśnie jako pieszy prowadziłem tamtędy dwuletnie dziecko a zaraz obok na odseparowanej rzekomo drodze rowerowej śmigali rowerzyści. Zarówno przyjemność spacerowania jak i poczucie bezpieczeństwa były znikome, delikatnie mówiąc.
Owy bubel rowerowy został nazwany również "fantastycznym" po którym "jedzie się jak po stole". A wg mnie równej nawierzchni w ogóle to nie przypomina, gdyby w ten sposób wykonano drogę dla samochodów zaraz byłaby reklamowana. Dla porównania proponuję przejechać w jedną stronę ową ddr-ką od ul. Sabinowskiej do ul. Kościelnej a wrócić jezdnią dla samochodów. Różnica jest znaczna. A o jakości asfaltu na drodze rowerowej niech świadczy to zdjęcie:
Z tego co wiem odbiór techniczny tego czegoś był w czerwcu, mamy lipiec a tu już dziury i pęknięcia. Za dwie zimy z tej "fantastycznej" drogi rowerowej nic nie zostanie...


"Kapitalizm to nierówny podział dóbr, komunizm to równy podział nędzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
piter Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 4945 (97%)
Postów: 1426
Wiek: 44

częstochowa-raków

Post Sro 16 Lip 14, 2:01:46     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Weź ty chłopie zejdź na ziemię, bo twoje dopierdzialanie się do wszystkiego powoduje odruch wymiotny u większości rowerzystów. Szukasz ciągle dziury w całym...niedługo to i papierki na ścieżkach ci będą przeszkadzać. Mam radę....zacznij jeździć ulicami....ja to robię od ponad 20 lat.

Co do odbioru innych rowerzystów będąc pieszym, nóż w kieszeni się otwiera, ale twoja uwaga, że obok po ścieżce przejechali rowerzyści i to zachwiało twoje poczucie bezpieczeństwa, zakrawa na jakiś stan lękowy.
Oczy dookoła głowy i więcej wyobraźni życzę i rowerzystom i pieszym i kierowcom.


Powrót do góry
Zobacz profil autora Galeria użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Gadu-Gadu    
rafik1000 Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 2316 (45%)
Postów: 152
Wiek: 47

Raków

Post Sro 16 Lip 14, 12:34:44     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kurcze a ja ostatnio jechałem Jagiellońską po ścieżce dla rowerów i szedł jakiś gościu z dzieckiem po chodniku. Jak ja się bałem że mi wejdą pod koła i będę musiał przyhamować albo wogóle się zatrzymać. Tyle czasu bym stracił a tak mi się śpieszyło


Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
endecja_czwa Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3363 (66%)
Postów: 373
Wiek: 41


Post Sro 16 Lip 14, 13:02:14     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

piter napisał:
Weź ty chłopie zejdź na ziemię, bo twoje dopierdzialanie się do wszystkiego powoduje odruch wymiotny u większości rowerzystów. Szukasz ciągle dziury w całym...niedługo to i papierki na ścieżkach ci będą przeszkadzać. Mam radę....zacznij jeździć ulicami....ja to robię od ponad 20 lat.

Co do odbioru innych rowerzystów będąc pieszym, nóż w kieszeni się otwiera, ale twoja uwaga, że obok po ścieżce przejechali rowerzyści i to zachwiało twoje poczucie bezpieczeństwa, zakrawa na jakiś stan lękowy.
Oczy dookoła głowy i więcej wyobraźni życzę i rowerzystom i pieszym i kierowcom.


Po pierwsze nie wiem skąd ta agresja, i twierdzenie o „dopierdzielaniu się do wszystkiego”, porównałem tylko czyjeś słowa wypowiedziane publicznie do rzeczywistości i oceniłem według siebie do czego mam chyba prawo, natomiast odruchu wymiotnego można dostać ale od skakania na rowerze po krawężnikach na przejazdach rowerowych.
Po drugie nie muszę szukać dziury w całym, bo jak się jedzie np. wiaduktem na Monte Casino to dziury i inne nierówności znajdują mnie same, chociaż staram się ich unikać  Natomiast ta na Jagiellońskiej, której zdjęcie załączyłem to jedna z pierwszych, bo jestem przekonany, że niebawem pojawią się następne.
Po trzecie, ponieważ jeżdżę również jak ty ulicami, potrafię dostrzec różnicę w projektowaniu i wykonaniu tych ulic w odniesieniu do infrastruktury rowerowej.
Po czwarte nie wiem czy wiesz jak wygląda spacer z dzieckiem, które stosunkowo niedawno nauczyło się chodzić, które zaczyna nagle szybko biec, zmieniać kierunek nie zważając na otoczenie. Przed powstaniem tej drogi rowerowej piesi mieli do dyspozycji szeroki chodnik, na którym jeśli nawet pojawił się rowerzysta to musiał uważać i ustępować pierwszeństwa pieszemu. Po remoncie wydzielono ddr-kę zabierając większość szerokości pieszym a ich samych stłoczono na wąskim chodniczku, na którym czasem trudno się wyminąć nawet dwóm rosłym osobom, nie mówiąc już o sytuacji kiedy ktoś prowadzi wózek czy tak jak ja małe dziecko. Jeśli się uprzeć to faktycznie wyobrażając sobie sytuację jak dziecko wchodzi pod koła jadącego zaraz obok niego roweru z prędkością 25 – 30 km/h można nabawić się stanu lękowego.
Generalnie nie rozumiem, dlaczego po raz kolejny połączono ruch pieszy z rowerowym zamiast np. wydzielić pasy rowerowe w jezdni. Ja żadnych rewelacji w tej ddr-ce nie widzę i niestety smutnym, bo jedynym wyjątkiem od naszej częstochowskiej reguły pozostaje nadal tylko ul. św.Barbary.


"Kapitalizm to nierówny podział dóbr, komunizm to równy podział nędzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Poisonek Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 5018 (98%)
Postów: 3277
Wiek: 44


Post Sro 16 Lip 14, 14:06:39     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Po pierwsze to co ja wypowiadam publicznie to moje zdanie "do czego mam chyba prawo". Nie przedstawiłem się jako organizator Masy Krytycznej (notabene jestem tylko współorganizatorem...) lub jak osoba reprezentująca środowisko rowerowe, więc to MOJA SPRAWA CO JA SĄDZĘ O TYCH DROGACH ROWEROWYCH.
Po drugie nie wiem co jeszcze jest potrzebne żebyś uznał, że ddr jest odseparowana od chodnika. Masz dwa rodzaje nawierzchni o ile się nie mylę na różnych poziomach, oddzielonych od siebie pokaźnym krawężnikiem... Czy jeśli idziesz chodnikiem obok jezdni to krawężnik nie jest dla ciebie jasnym sygnałem i dowodem odseparowania? Trzeba postawić zasieki?
Po trzecie przypuszczam, że skoro piter ma dwójkę dzieci to wychodził z nimi na spacery i coś tam o nauce chodzenia wie. Z pewnością też wie, że w takich miejscach obowiązkiem rodzica jest zapewnienie bezpieczeństwa dziecku. Jakoś średnio w to wpisuje mi się umozliwienie dziecku biegania gdzie popadnie w sąsiedztwie ddr czy jezdni.
Po czwarte to nie ciąg pieszo rowerowy, więc nie ma tam połączenia ruchu pieszego z rowerowym. To że każdy jeździ i łazi gdzie popadnie to inna sprawa i wynika nie z infrastruktury a kultury i świadomości na drodze czy chodnikach.
Po piąte o czym wielokrotnie wspominałem w ORIONIE nasze funkcjonowanie na drodze powinno się kierować zdrowym rozsądkiem i tolerancją. Nie da się wszystkich odseparować od innych. To organizm miejski żyjący własnym życiem i ujęcie wszystkich sytuacji w ramy prawne jest niemożliwe.
Proszę też zwrócić uwagę na to co powiedziała Pani redaktor: niektórzy zaczynają uważać, że rowerzyści terroryzują pewne środowiska. I to nie tylko niektórzy. Poprzez wieczne narzekanie jesteśmy powoli postrzegani jako wiecznie niezadowolone oszołomy, którzy mają pretensje o wszystko dlatego, że tak. Dla zasady.
Powtórzę to co napisałem w innym temacie: konflikt pomiędzy pieszymi, rowerzystami i kierowcami istniał będzie zawsze. W mieście nie ma fizycznej możliwości zadowolenia wszystkich tych grup. To mrzonki. Zwłaszcza w Polsce. Jesteśmy na to za biedni. Dlatego uważam, że skrajne żądania (do tego z wielu względów nierealne do zrealizowania) nie pomagają w kształtowaniu wizerunku rowerzysty. Nie było dróg - krzyczeliśmy, że ich chcemy (ok). Zaczęto je budować - chcieliśmy je z asfaltu (ok). Powstały standardy i drogi asfaltowe - zaczęliśmy krzyczeć, że chcemy pasów na jezdni. Co będzie następne? Estakady rowerowe?


Dream Big, Play Hard, LIVESTRONG
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Gadu-Gadu    
markon Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3081 (60%)
Postów: 447
Wiek: 44

Raków-Zachód

Post Sro 16 Lip 14, 21:40:33     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W zeszłym roku miałem przyjemność skorzystania z infrastruktury rowerowej w Trójmieście.
Byłem w szoku. Drogą rowerową śmigali tylko rowerzyści i rolkarze (zasuwali tak, że ciężko ich było wyprzedzić). Piesi spacerowali wyznaczonym dla nich pasem. Mamy trzymały dzieci za ręce tłumacząc, że "to obok", to droga dla rowerów. Rowerzyści nie wjeżdżali na chodniki, piesi nie wchodzili na ścieżkę. A osiągnięto to chyba w ten sposób, że ruch rowerowy (i rolkowy) faktycznie przeniósł się na ścieżki. Rowerzystów były setki!
Osobiście jestem zwolennikiem wytyczania pasów rowerowych na jezdniach, ale skoro już nas obdarzono ścieżkami rowerowymi, to jedynym sposobem by piesi przestali z nich korzystać, to przyzwyczaić ich, że na tej ścieżce panuje ruch i to duży.
Tak więc korzystajmy ze ścieżek, zagęśćmy na nich ruch tak, by pieszym się nie zapominało, że to nie chodnik Wink
Nie będzie trzeba specjalnego separowania, wystarczy biała linia.
To samo zresztą się tyczy jezdni za miastem. Im częściej kierowcy będą nas tam widywać, tym szybciej się przyzwyczają, że rowerzysta...zdarza się Wink


Bo mnie na uśmiech zawsze stać Very Happy

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
endecja_czwa Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3363 (66%)
Postów: 373
Wiek: 41


Post Czw 17 Lip 14, 11:47:47     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

---------- 10:40 17.07.2014 ----------

arektacana napisał:
Po pierwsze to co ja wypowiadam publicznie to moje zdanie "do czego mam chyba prawo". Nie przedstawiłem się jako organizator Masy Krytycznej (notabene jestem tylko współorganizatorem...) lub jak osoba reprezentująca środowisko rowerowe, więc to MOJA SPRAWA CO JA SĄDZĘ O TYCH DROGACH ROWEROWYCH.
Po drugie nie wiem co jeszcze jest potrzebne żebyś uznał, że ddr jest odseparowana od chodnika. Masz dwa rodzaje nawierzchni o ile się nie mylę na różnych poziomach, oddzielonych od siebie pokaźnym krawężnikiem... Czy jeśli idziesz chodnikiem obok jezdni to krawężnik nie jest dla ciebie jasnym sygnałem i dowodem odseparowania? Trzeba postawić zasieki?
Po trzecie przypuszczam, że skoro piter ma dwójkę dzieci to wychodził z nimi na spacery i coś tam o nauce chodzenia wie. Z pewnością też wie, że w takich miejscach obowiązkiem rodzica jest zapewnienie bezpieczeństwa dziecku. Jakoś średnio w to wpisuje mi się umozliwienie dziecku biegania gdzie popadnie w sąsiedztwie ddr czy jezdni.
Po czwarte to nie ciąg pieszo rowerowy, więc nie ma tam połączenia ruchu pieszego z rowerowym. To że każdy jeździ i łazi gdzie popadnie to inna sprawa i wynika nie z infrastruktury a kultury i świadomości na drodze czy chodnikach.
Po piąte o czym wielokrotnie wspominałem w ORIONIE nasze funkcjonowanie na drodze powinno się kierować zdrowym rozsądkiem i tolerancją. Nie da się wszystkich odseparować od innych. To organizm miejski żyjący własnym życiem i ujęcie wszystkich sytuacji w ramy prawne jest niemożliwe.
Proszę też zwrócić uwagę na to co powiedziała Pani redaktor: niektórzy zaczynają uważać, że rowerzyści terroryzują pewne środowiska. I to nie tylko niektórzy. Poprzez wieczne narzekanie jesteśmy powoli postrzegani jako wiecznie niezadowolone oszołomy, którzy mają pretensje o wszystko dlatego, że tak. Dla zasady.
Powtórzę to co napisałem w innym temacie: konflikt pomiędzy pieszymi, rowerzystami i kierowcami istniał będzie zawsze. W mieście nie ma fizycznej możliwości zadowolenia wszystkich tych grup. To mrzonki. Zwłaszcza w Polsce. Jesteśmy na to za biedni. Dlatego uważam, że skrajne żądania (do tego z wielu względów nierealne do zrealizowania) nie pomagają w kształtowaniu wizerunku rowerzysty. Nie było dróg - krzyczeliśmy, że ich chcemy (ok). Zaczęto je budować - chcieliśmy je z asfaltu (ok). Powstały standardy i drogi asfaltowe - zaczęliśmy krzyczeć, że chcemy pasów na jezdni. Co będzie następne? Estakady rowerowe?


Po pierwsze, organizator czy współorganizator mniejsza z tym, jeśli pojawiasz się w mediach w związku z tym wydarzeniem to, to co mówisz jest automatycznie odbierane przez słuchacza jako zdanie Masy Krytycznej. Poza tym sam napisałeś, że występujesz jako „osoba reprezentująca środowisko rowerowe” a zaraz potem dodajesz, że to co sądzisz o tych drogach rowerowych to twoja sprawa, więc z łaski swej zdecyduj się w jakiej formie wygłaszasz opnie, bo nie można zjeść ciastka i mieć ciastka.
Po drugie odseparowana to jest ale jezdnia dla samochodów, szerokim trawnikiem i drzewami a na wiadukcie barierką. Chyba widać różnicę pomiędzy samochodami jadącymi po drugiej stronie trawnika a rowerami jadącymi 5 cm od ramienia przechodnia. Rower jest pojazdem a jego miejsce jest na jezdni.
Po trzecie, w odniesieniu również do drugiego; czy trzeba za każdym razem, przy okazji takich dyskusji, dokonywać łopatologicznego porównywania komfortu spacerowania po szerokim 3 - 4 metrowym chodniku z koniecznością tłoczenia się na wąskim półtorametrowym chodniku? Dodatkowo jeśli przyjąć, że krawężnik jest separatorem to ów chodniczek ma ok., 1,2 szerokości a to już nawet nie jest zgodne z prawem. Dlaczego piesi mają być notorycznie szykanowani poprzez zabieranie im kolejnych chodników, podczas gdy samochodom broń Boże nie można pod żadnym pozorem uszczknąć nawet centymetra jezdni?
Po czwarte, nie ma w polskim prawie czegoś takiego jak ciąg pieszo rowerowy, jest droga dla pieszych i rowerów, którą oznacza się znakiem C-13/C-16 z kreską poziomą lub pionową. W przypadku ul. Jagiellońskiej i Al. Bohaterów Monte Casino zastosowano wersję drugą a więc w dalszym ciągu jest to droga dla pieszych i rowerów.
Po piąte polityka komunikacyjna Częstochowy jest ukierunkowana właśnie na odseparowywanie ale rowerzystów do możliwości poruszania się po jezdni na zasadach ogólnych. Dlatego właśnie niezależnie od tego czy ma to sens czy nie tworzy się infrastrukturę rowerową, byleby wywalić rowerzystów z jedni. Najczęściej odbywa się to niestety kosztem pieszych, którym zabierane są chodniki jak w przypadku przedmiotowej infrastruktury.
Następnym razem zapytaj panią redaktor dlaczego kierowcy samochodów terroryzują ciągle innych użytkowników dróg poprzez domaganie się budowy dwupasmówek, parkingów co krok itd. Może właśnie dlatego tak w tym mieście traktuje się rowerzystów, bo sami daliśmy sobie wmówić, że terroryzujemy innych domagając się nie wiadomo czego zamiast cieszyć się z tych ochłapów, którymi raczy nas MZDiT.
Po szóste, co oznacza sformułowanie że „jesteśmy za biedni”? Czy wymalowanie pasów rowerowych byłoby droższe niż koszt budowy tego „cudu” na Jagiellońskiej i Monte Casino. Byłoby 1000 razy taniej a kierowcy jadąc po węższych pasach nie rozpędzali by się do 120 km/h na przejściach dla pieszych. Czy jesteśmy za biedni, żeby budować dwupasmowe autostrady dla samochodów przez centrum miasta o pasach maksymalnej szerokości a dla rowerzystów kłaść marnej jakość asfalt na mokrej podbudowie ze żwiru i piachu jak na tych „fantastycznych” ddr-kach o których piszemy?
Mam wrażenie, że mamy do czynienia z mentalnością Kalego. Jak zabieramy pieszym miejsce i utrudniamy im życie to jest dobrze (niezależnie czy budujemy drogi dla samochodów czy rowerów), ale jak już kierowcom ma się coś zmniejszyć (np. szerokość pasów na jezdni) to już jest "terroryzowanie".

---------- 10:47 ----------

markon napisał:
Piesi spacerowali wyznaczonym dla nich pasem.


A jak szeroki był chodnik i ddr-ka?


markon napisał:
k więc korzystajmy ze ścieżek, zagęśćmy na nich ruch tak, by pieszym się nie zapominało, że to nie chodnik


Gorzej jak piesi zaczną zagęszczać ten chodniczek... A na wiadukcie to faktycznie, jak się np dwie przyczepki rowerowe spotkają po środku to bardzo szybko cała droga dla pieszych i rowerów się zagęści od zjazdu w Pułaskiego do zjazdu w Piastowską Smile


"Kapitalizm to nierówny podział dóbr, komunizm to równy podział nędzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Poisonek Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 5018 (98%)
Postów: 3277
Wiek: 44


Post Czw 17 Lip 14, 14:13:20     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dobra - po raz ostatni dyskusję z kimś kto nie potrafi nawet zrozumieć co napisałem...
endecja_czwa napisał:
Po pierwsze, organizator czy współorganizator mniejsza z tym

Może dla ciebie to "mniejsza z tym". Dla mnie i innych osób zajmujących się Masą to ma znaczenie.
Umiesz zrozumieć co przeczytałeś? Spróbuj jeszcze raz - wolno i dokładnie...
arektacana napisał:
Nie przedstawiłem się jako organizator Masy Krytycznej (...) lub jak osoba reprezentująca środowisko rowerowe

Ja tu napisałem, że reprezentuję środowisko rowerowe? W wywiadzie jestem podpisany jako "rowerzysta" a pani redaktor przedstawiła mnie jako "Rowerzysta, który również bierze udział za każdym razem w tej Masie Krytycznej". Nie odpowiadam za to, że ktoś kto to ogląda nie jest w stanie nawet zrozumieć co widzi i bezmyślnie przyjmuje wszystko co zobaczy.
W obliczu tego dalej uważam, że to co powiedziałem o ddr to MOJA SPRAWA. A twoje zdanie mnie nie interesuje.


Dream Big, Play Hard, LIVESTRONG
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Gadu-Gadu    
endecja_czwa Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3363 (66%)
Postów: 373
Wiek: 41


Post Czw 17 Lip 14, 14:50:53     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

arektacana napisał:
Nie było dróg - krzyczeliśmy, że ich chcemy (ok). Zaczęto je budować - chcieliśmy je z asfaltu (ok). Powstały standardy i drogi asfaltowe - zaczęliśmy krzyczeć, że chcemy pasów na jezdni. Co będzie następne? Estakady rowerowe?

Co znaczy "chcemy", "zaczęliśmy krzyczeć"? "My" to "ja"?

Nie ma jak merytoryczne ustosunkowanie się do sprawy...
arektacana napisał:
twoje zdanie mnie nie interesuje.

Rozumiem, że przestało Cię interesować do ostatniego wpisu, bo przy przedostatnim byłeś bardzo wylewny?


"Kapitalizm to nierówny podział dóbr, komunizm to równy podział nędzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
rafik1000 Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 2316 (45%)
Postów: 152
Wiek: 47

Raków

Post Czw 17 Lip 14, 18:17:22     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wypowiem się tutaj jako ojciec i jako rowerzysta:
Endecja zarzuca iż szerokość chodnika na Jagiellońskiej jest niezgodna z przepisami. Po pierwsze czy ją zmierzyłeś? A po drugie :wg. rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej punkt 4 artykułu 44 brzmi:
Szerokość chodnika odsuniętego od jezdni lub szerokość samodzielnego ciągu pieszego nie powinna być mniejsza niż 1,5 m, a dopuszcza się miejscowe zmniejszenie szerokości chodnika do 1,0 m, jeżeli jest on przeznaczony wyłącznie do ruchu pieszych.
Ponadto jako tata trzech gości nigdy nie pozwoliłem dziecku na samodzielne bieganie w pobliżu ulicy a idąc z nimi zawsze prowadziłem ich tak aby byli jak najdalej od niebezpieczeństwa.
Po trzecie: ciekawe czy jadąc rowerem z dzieckiem ścieżką na Barbary będziesz się czuć pewniej niż poruszając sie po ścieżce oddzielonej od ulicy ?
Po czwarte:w jaki sposób chcesz wpłynąć na kierowców aby zmniejszyli szybkość ? Czy uważasz że wymalowane pasy tak zadziałają.


Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
matiz9376



Status: Offline
Dni: 1918 (37%)
Postów: 69
Wiek: 25

Częstochowa - Stradom

Post Czw 17 Lip 14, 18:18:59     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o drogi rowerowe na Stradomiu po których mam przyjemność jeździć co najmniej kilka / kilkanaście razy dziennie i po pół roku ciągłej tam jazdy mogę podzielić się takimi wnioskami:
- wykonanie dróg rowerowych nie jest idealne, jednak biorąc pod uwagę drogi rowerowe (czy ciągi pieszo-rowerowe) w mieście są to moim zdaniem najlepsze drogi w mieście
- nawierzchnia asfaltowa. widać, że ruch na tych drogach rowerowych jest dużo większy niż na innych miejskich bublach.. rolkarzy też jest sporo, po prostu: zachęcają
- równość nawierzchni niestety nie jest idealna. Podejrzewam, że za sprawą tego, że po prostu asfalt tu kładli jak było 3-5 stopni C i nie rozprowadził się idealnie, pojawia się już lekka trawa koło tego krawężnika po środku.. sam się zastanawiam czy za kilka lat rzeczywiście ten asfalt nie popęka..
- krawężniki są wykonane ładnie, choć nie idealnie. Jest jedno miejsce, gdzie jest fatalnie, w innych jest dużo lepiej a nawet wyśmienicie, w kilku miejscach są też takie tak jakby podjazdy , a nie krawężniki, choć niestety nie wszędzie jest świetnie..
- wiadukt pozostanie feralny.. nie mówiąc o wyrwie, która zmusza do zwolnienia 10km/h żeby ją pokonać na środku wiaduktu, oprócz tego nierówno
- dla mnie też ciągłość tych dróg.. na skrzyżowaniu Jagiellońskiej z Monte Cassino mamy fragment z kostki, z wysokim krawężnikiem
- przyciski na przejściach, niestety trzeba naciskać bo nie zapalają się automatycznie
- Zjazdy na jezdnię , wykonane, ale nie we wszystkich miejscach gdzie jeszcze być powinny (ale pomysł zjazdów jedynie tu można zaobserwować na drogach rowerowych więc duży plus).
Poza tym jest OK. Tak jak pisałem: te drogi rowerowe są wykonane o niebo lepiej niż drogi rowerowe np. na Północy, czy Parkitce albo na Zawodziu (przykładowo: Faradaya), może nie są idealne.. ale mi się po nich jeździ dobrze.
Jeszcze kilka rzeczy poprawić i byłoby naprawdę dobrze.
Martwi mnie jedynie ten asfalt, mogliby go rzeczywiście kłaść w lepszych do tego warunkach by się dobrze rozprowadzić (osoby na rolkach mi mówiły, że czuć zdecydowanie te nierówności, na rowerze też je można odczuć, albo po deszczu widać jak woda stoi).. albo może po prostu przydałby się tu nieco lepszy asfalt, taki jak jest na przykład na jezdniach.. bardziej wytrzymały.

Co do ciągów pieszo-rowerowych widać, że w mieście jest tendencja do zwalania rowerzystów na chodniki niestety...

Każdy ma swoje potrzeby, każdy rowerzysta..
Ktoś jadący z dzieckiem woli ścieżką / chodnikiem zupełnie odseparowaną od jezdni.. ktoś kto czuje się dobrze na jezdni woli jezdnią. Każdy ma inne preferencje do jazdy.
Na św. Barbary rzeczywiście jest świetnie (ale np. jak ja jechałem z Koleżanką która nie porusza się jezdniami w mieście to fakt że jechał obok niej autobus MPK było czymś strasznym:P po prostu się wystraszyła).
Inna kwestia- tam postawili znaki ograniczające prędkość do 40km/h.W innych miejscach, gdzie NIE MA pasów rowerowych na jezdni nie ma ograniczeń... Wink


Matiz9376
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu    
endecja_czwa Mężczyzna



Status: Offline
Dni: 3363 (66%)
Postów: 373
Wiek: 41


Post Pon 21 Lip 14, 11:58:36     Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

rafik1000 napisał:
Po pierwsze czy ją zmierzyłeś? A po drugie :wg. rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej punkt 4 artykułu 44 brzmi:
Szerokość chodnika odsuniętego od jezdni lub szerokość samodzielnego ciągu pieszego nie powinna być mniejsza niż 1,5 m, a dopuszcza się miejscowe zmniejszenie szerokości chodnika do 1,0 m, jeżeli jest on przeznaczony wyłącznie do ruchu pieszych.

Tak, mierzyłem. Po pierwsze Rozporządzenie na które się powołujesz mówi, że szerokość chodnika powinna być dostosowana do ruchu pieszych, a MZDiT nie robi badań natężeń ani ruchu pieszego a ni rowerowego z założenia projektując dla pieszych i rowerzystów szerokości minimalne! Poza tym pkt. 2 Rozporządzenia mówi, że 2. Szerokość chodnika przy jezdni lub przy pasie postojowym nie powinna być mniejsza niż 2,0 m, a w wypadku przebudowy albo remontu drogi dopuszcza się miejscowe zmniejszenie szerokości chodnika do 1,25 m, jeżeli jest on przeznaczony wyłącznie do ruchu pieszych. Jeżeli faktycznie mamy do czynienia z drogą rowerową w Al. Bohaterów Monte Casino i w Ul. Jagiellońskiej to ta droga ma swoją jezdnię, a więc chodnik usytuowany wzdłuż niej winien mieć właśnie dwa metry szerokości. Jeśli natomiast mówimy o drodze dla pieszych i rowerów rozdzielonych linią P-2a w myśl Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dn. 3 lipca 2003 roku w sprawie Szczegółowych Warunków technicznych dla Znaków i Sygnałów Drogowych… to „Minimalna szerokość drogi dla rowerów i pieszych, na której można zastosować znak P-2a, powinna wynosić:
– 3,0 m przy jednokierunkowym ruchu rowerów,
– 4,0 m przy dwukierunkowym ruchu rowerów. „
W związku z tym konstrukcja o której mówimy, nie jest zgodna z żadnymi przepisami.
Po drugie, ja również na to nie pozwalam, ale po raz „enty” piszę, że cała rzecz polega na tym, że zabrano pieszym większą część istniejącego chodnika zmuszając do tłoczenia się na wąskiej przestrzeni obok rowerów. Pomimo, że przepisy określają minimalne szerokości, to przecież nie zakazują robienia szerszych chodników i dróg rowerowych. Najlepszym przykładem ,żeby projektant dostrzegł potrzebę wykonania chodnika szerszego jest to, że przez wiele lat chodnik w tamtym miejscu miał szerokość ponad 3 m. Szeroki chodnik, to możliwość odsunięcia się pieszych od jadących rowerów.
Po trzecie na ul. św. Barbary nie ma ścieżki ale są pasy dla rowerów i owszem, czuję cię na nich pewniej, bo nie muszę uważać na plączących się pod kołami pieszych, których zachowanie jest trudne do przewidzenia (np. nagła zmiana kierunku ruchu), nie są w przeciwieństwie do chodników zawalone parkującymi samochodami (np. koło apteki), nie jestem narażony na kolizję z wyjeżdżającymi z bram samochodami, samochody nie wymuszają pierwszeństwa na przejazdach rowerowych, na które zwyczajowo kierujący samochodami nie zwracają uwagi, żeby pokonać skrzyżowanie nie muszę skakać po krawężnikach i naciskać przycisków.
Po czwarte zwężenia pasów do jazdy dla samochodów jest jednym z rozwiązań, często np. stosowanym na Zachodzie. Jeżeli kierowca ma węższą drogę musi jechać ostrożniej, żeby utrzymać auto w jej granicach, poza tym zabranie kierowcom po jednym pasie na Jagiellońskiej i Monte Casino sprawiłoby, że „szaleńcy” nie mogliby zmuszać tych wolniej jadących do poruszania się prawym pasem (wówczas np. buspasem z dopuszczonym ruchem rowerowym) ale musieliby dostosować prędkość do tych którzy jeżdżą przepisowo.


"Kapitalizm to nierówny podział dóbr, komunizm to równy podział nędzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Częstochowskie Forum Rowerowe - Strona Główna » Ścieżki rowerowe w Częstochowie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
iCGstation v1.0 Template By Ray © 2003, 2004 iOptional

Hosting: strony internetowe gre.pl
Kontakt z osoba zarzadzajaca witryna: Speedy